środa, 14 stycznia 2026

Niemcy 2025 - 21 czerwca (Trasa rowerowa Pirna - Drezno - Moritzburg)

Dzień zapowiadał się piękny, i dobrze, bo cały zaplanowaliśmy spędzić na rowerach. Po obfitym śniadaniu i wyszykowaniu rowerów ruszyliśmy w zaplanowaną trasę. Nic nas nie goniło więc jechało się bardzo przyjemnie, był czas na postoje i fotki. Pierwszy etap to ścieżka po stronie Łaby do której przylega starówka drezdeńska, po około 40 km przejechaliśmy mostem na drugą stronę rzeki by wspiąć się na wzgórze do pałacu Moritzburg i już drugim brzegiem wróciliśmy do Pirny. Pętelka jak się patrzy, moje pierwsze 100 km na rowerze. Sama trasa rowerowa bardzo przyjazna, zwłaszcza etap po stronie starówki ze świetną infrastrukturą (bary, toalety), pod drugiej stronie rzeki gorzej, sporo remontów i dróg krzyżujących się z samochodami. Pałac na wodzie ładny, stroje i rowery nie za bardzo pozwalały na zwiedzanie wnętrz, za to objechaliśmy stawy wokół budowli podziwiając barokową bryłę, niestety po części przysłoniętą przez rusztowania (to chyba jakaś plaga!). Był środek dnia i bardzo potrzebowaliśmy kalorii a myszkując w okolicy naszą uwagę zwróciły kolorowe papużki przed grecką restauracją. I tak zjedliśmy lunch, bardzo grecki i bardzo smaczny, co wprawiło nas w dobry nastrój przed powrotem. A było nam to potrzebne, bo jak już pisałam droga po drugiej stronie Łaby już nie tak przyjazna dla rowerzystów i trochę nas zmęczyła. Jadąc z ciekawością obserwowaliśmy tłumy mieszkańców ciągnące na brzeg rzeki grille, torby z jedzeniem, lampiony i fajerwerki, co niewątpliwie wróżyło noc pełną zabawy i hucznych imprez. Wycieczkę zakończyliśmy w znanej nam już włoskiej knajpce, bo to sprawdzone menu i z dala od harmidru pirneńskiego festynu. No i znowu nie musiałam zajadać saksońskich kiełbasek. Wracając uliczkami do hotelu niełatwo manewrowało się między imprezującymi uczestnikami festynu którzy tłumnie okupowali stoiska z winem i piwem. Nam zmęczenie pozwoliło tylko na prysznic i odlotowy sen. Chociaż w nocy obudziły nas fajerwerki - działo się w Noc Kupały.  

 























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz